W 2021 roku Scarlett Johansson pozwała Disneya, czyli firmę odpowiedzialną za filmy Marvela, z którymi była związana przez wiele lat. Przyczyną sporu nie była fabuła „Black Widow”, lecz jego jednoczesna premiera w kinach i na platformie Disney+. Aktorka uważała, że taka dystrybucja narusza warunki jej umowy i obniża wynagrodzenie powiązane z przychodami kinowymi.
Widzowie dostali wygodę, aktorzy nowe pytania
„Black Widow” miała pojawić się w kinach w 2020 roku. Pandemia przesunęła premierę do lipca 2021. Disney zdecydował się wtedy udostępnić film równocześnie w kinach i na Disney+ za dodatkową opłatą Premier Access. Dla widzów była to kolejna możliwość obejrzenia premiery, ale dla branży filmowej oznaczała zmianę zasad.
Wielkie gwiazdy czasem otrzymują część zapłaty zależną od kinowych wyników filmu. Johansson argumentowała, że równoległa obecność na platformie cyfrowej mogła te wpływy ograniczyć. Disney nie zgadzał się z jej zarzutami i publicznie prezentował odmienne stanowisko.
Ugoda zamiast sądowego rozstrzygnięcia
We wrześniu 2021 roku aktorka i studio osiągnęli porozumienie. Reuters informował, że jego warunki nie zostały upublicznione. Dlatego nie można podawać medialnych spekulacji o wypłaconej kwocie jako potwierdzonej sumy, ani twierdzić, że sąd przyznał aktorce rację we wszystkich punktach.
Sprawa pokazała, jak ważne są precyzyjne umowy w czasach dystrybucji cyfrowej. W innym modelu działał film koncertowy Taylor Swift pokazany w kinach w 2023 roku, który pobił rekord wpływów. Oba przypadki pokazują znaczenie wyboru kanału dystrybucji.
Superbohaterka w rzeczywistym sporze biznesowym
Johansson wcielała się w Natashę Romanoff przez lata, ale jej pozycja negocjacyjna nie wyeliminowała konfliktu. To odmienny rodzaj historii od wieloletniej walki Ryana Reynoldsa o własny film Deadpool czy powrotu Hugh Jackmana do roli Wolverine’a. W tym przypadku centrum wydarzeń stanowiły pieniądze, terminy premiery i zapisy kontraktu, a nie scenariusz.
Najważniejszy wniosek był prosty: sposób, w jaki widz kupuje dostęp do filmu, może znacząco zmienić zasady jego produkcji.
Scarlett Johansson podczas Comic-Con w San Diego w 2019 roku, zdjęcie z okresu promocji Marvela. Fot. Gage Skidmore, Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0.
