Lansik.pl - gwiazdy, popkultura i internet
Wpadki

Robin Williams improwizował jako Dżin z Aladyna! Disney po latach odzyskał jego niepublikowany głos

• Redakcja Lansik.pl
Robin Williams na wydarzeniu w 1996 roku, cztery lata po premierze animowanego Aladyna

Gdy Disney przygotowywał animację „Aladyn” z 1992 roku, Dżin miał być jedną z wielu bajkowych postaci. Wszystko zmieniło się po zaangażowaniu Robina Williamsa. Komik nagrywał żarty, zmieniał głosy i improwizował, a animatorzy musieli znaleźć sposób, by nadążyć za jego pomysłami. Ponad trzydzieści lat później Disney wykorzystał niepublikowane wcześniej fragmenty tych samych nagrań.

Postać, która potrafi być każdym

Dżin z magicznej lampy nie tylko spełnia życzenia Aladyna. Potrafi zmieniać kształty i naśladować rozmaite postacie, dlatego był idealnym bohaterem dla aktora znanego z błyskawicznego przechodzenia między żartami, akcentami i charakterystycznymi głosami. Robin Williams nagrywał dialogi w studiu, a animator Eric Goldberg przygotowywał obrazy odpowiadające rytmowi jego wypowiedzi.

Oficjalna historia Disneya przypomina, że Goldberg czerpał inspirację z kreski karykaturzysty Ala Hirschfelda. Dżin mógł zamienić się niemal we wszystko: dym, zwierzę, wielką głowę czy postać przypominającą gwiazdę Hollywood. Każda zmiana dawała Williamsowi przestrzeń do kolejnych komediowych skojarzeń.

Nie wszystkie żarty trafiły do filmu

Williams miał ogromną swobodę improwizacji. Wiele nagranych kwestii nie nadawało się jednak do familijnej animacji lub nie mieściło się w montażu. Zamiast wykorzystywać cały materiał, twórcy wybierali reakcje, które najlepiej pasowały do historii.

Podobne połączenie głosu i charakteru bohatera wiele lat później stało się ważne przy Mauim z Vaiany, którego Dwayne Johnson obdarzył własnym sposobem mówienia i śpiewania. A Jack Black jako Bowser w Super Mario Bros. Film wykorzystał głos, żeby stworzyć zabawnego złoczyńcę zakochanego w księżniczce Peach.

Dżin powrócił bez nowych nagrań aktora

W 2023 roku Disney świętował stulecie studia krótkometrażowym filmem „Once Upon a Studio”. Pokazano w nim również Dżina. Animatorzy nie zatrudnili innej osoby, która miałaby naśladować Williamsa, ani nie generowali jego głosu za pomocą sztucznej inteligencji. Za zgodą spadkobierców wykorzystali oryginalne, dotąd niewykorzystane nagrania z prac nad „Aladynem”. Eric Goldberg ponownie animował postać.

To ciekawy kontrast z filmami, w których aktor jest prawie niewidoczny. Scarlett Johansson zagrała samym głosem sztuczną inteligencję w Her, a Pedro Pascal współtworzył Mandalorianina z aktorami pracującymi w zbroi. Williams w „Aladynie” stworzył postać, której nie ograniczały ludzkie ciało ani rozmiary sceny.

Największą zaletą Dżina pozostaje to, że w każdej chwili może zrobić coś zupełnie nieoczekiwanego. Film Disneya wyraźnie pokazuje, jak wiele z tej nieprzewidywalności pochodziło od człowieka stojącego przed mikrofonem.

Robin Williams na wydarzeniu w 1996 roku, cztery lata po premierze animowanego Aladyna. Fot. Kingkongphoto / Celebrity Photos / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Your password reset link appears to be invalid or expired.

Zaloguj się

Privacy Policy