Głos Mandalorianina należy do Pedra Pascala, ale pod hełmem nie zawsze znajduje się właśnie on. Postać Dina Djarina z serialu „The Mandalorian” tworzyło kilku wykonawców. Brendan Wayne odpowiadał za wiele scen ruchowych, a Lateef Crowder za szczególnie wymagające fragmenty kaskaderskie.
Rola, w której twarz nie jest najważniejsza
Pedro Pascal występował w kostiumie przez część zdjęć i nagrywał kwestie dialogowe. Przyznawał, że praca w pancerzu bywa trudna fizycznie, a pomoc dublerów umożliwiała realizację kolejnych odcinków i równoległych projektów.
Nie ma zatem prostej zasady, zgodnie z którą we wszystkich scenach jeden aktor jest wyłącznie głosem, a drugi wyłącznie ciałem. Zależy to od konkretnej sceny i sezonu serialu.
Wnuk Johna Wayne’a uczył się stać nieruchomo
Brendan Wayne, wnuk znanego aktora Johna Wayne’a, opowiadał o sztuce minimalizowania gestów. Mandalorianin jest wzorowany na filmowych samotnych rewolwerowcach, którym wystarcza spokojna postawa i kilka precyzyjnych ruchów. Lateef Crowder wykorzystywał z kolei doświadczenie kaskaderskie i umiejętności sztuk walki.
Podobna współpraca aktorów z profesjonalnymi dublerami jest kluczowa przy scenie upadku na schodach w John Wick 4. W Mandalorianinie specjaliści pomagają jednak także w zwykłym poruszaniu się, nie tylko podczas ryzykownych akcji.
Aktorstwo zaczyna się od głosu
Pascal potrafi zmienić ton wypowiedzi tak, by widz odczytał troskę o Grogu lub zagrożenie, choć nie widzi mimiki postaci. W „The Last of Us” mógł pokazać znacznie więcej emocji samą twarzą. Pracę przy tym serialu doceniono na gali SAG Awards, a jego zaskoczenie podczas odbierania nagrody stało się osobną historią. Mandalorianin pokazuje zaś, że rola może być efektem pracy całego zespołu ukrytego pod jednym hełmem.
Pedro Pascal podczas Comic-Con w 2017 roku, fotografia ilustracyjna do Mandalorianina. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
