W 2016 roku twórcy „Króla rozrywki” mieli jedną z najważniejszych prób przed inwestorami. Hugh Jackman, gwiazda planowanego musicalu, dzień wcześniej przeszedł zabieg nosa i miał około 80 szwów. Lekarz zakazał mu śpiewania. Aktor obiecał więc tylko odgrywać sceny, ale gdy zespół zaczął finałową piosenkę, dołączył do wokalistów, mimo wcześniejszych zaleceń.
Musical potrzebował przekonać producentów
„Król rozrywki” opowiada fikcyjną, mocno musicalową wersję historii Phineasa Taylora Barnuma. W roli głównej Hugh Jackman miał śpiewać i tańczyć z całym zespołem. Projekt przygotowywano latami, a reżyser Michael Gracey potrzebował zgody na realizację kosztownego widowiska.
Produkcja zorganizowała w Nowym Jorku prezentację scenariusza połączoną z występami muzycznymi. Zaproszono wykonawców teatralnych, w tym Jeremy’ego Jordana i Kealę Settle. To nie były jeszcze właściwe zdjęcia do filmu, tylko pokaz przygotowywany, aby udowodnić producentom, że muzyka i historia sprawdzą się na ekranie.
Na scenę miał wejść zastępca
Dzień przed próbą Jackman przeszedł zabieg związany ze zmianą na nosie. Otrzymał około 80 szwów i polecenie, aby nie nadwyrężać miejsca operacji podczas śpiewania. Jeremy Jordan miał zaśpiewać partie P.T. Barnuma, podczas gdy Jackman ograniczy się do aktorstwa i gestów.
Gdy jednak zabrzmiało „From Now On”, aktor zaczął śpiewać razem z zespołem. Na nagraniu z próby widać emocje i reakcje pozostałych uczestników. Według jego własnej relacji w trakcie występu zaczęły puszczać szwy. Nie oznacza to, że lekarskie zalecenia były niepotrzebne – właśnie ta konsekwencja pokazuje, dlaczego miał obowiązek ich przestrzegać.
Projekt, który potrzebował cierpliwości
Film wszedł do kin w 2017 roku i stał się popularny zwłaszcza dzięki piosenkom „This Is Me”, „Rewrite the Stars” i „A Million Dreams”. Jackman grał dużo wcześniej Wolverine’a, ale nie chciał ograniczać kariery do kina akcji. Później wrócił do roli komiksowego bohatera mimo wcześniejszego pożegnania z nią, co pokazało zupełnie inną stronę jego zawodowego repertuaru.
Można tu dostrzec podobieństwo do Meryl Streep śpiewającej ABBĘ w Mamma Mia!, Daniela Radcliffe’a nagrodzonego za musical na Broadwayu oraz występu Lady Gagi i Bradleya Coopera z Shallow. W każdym przypadku muzyka wymagała od aktora czegoś więcej niż zapamiętania słów.
Historia tej próby najlepiej pokazuje, jak silne emocje może wywołać muzyka jeszcze przed pierwszym dniem zdjęciowym. I jak cienka bywa granica między artystycznym zaangażowaniem a nadmiernym ryzykiem zdrowotnym.
Hugh Jackman podczas Comic-Con w San Diego 20 lipca 2013 roku, fotografia ilustracyjna do przygotowań musicalu Król rozrywki. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
