Lansik.pl - gwiazdy, popkultura i internet
Wpadki

Andrew Garfield nie umiał śpiewać w musicalu! Przez rok trenował do Tick, Tick… Boom!

• Redakcja Lansik.pl
Andrew Garfield na Comic-Con w San Diego 19 lipca 2013 roku, fotografia ilustracyjna do musicalu z 2021 roku

Andrew Garfield dostał propozycję zagrania kompozytora Jonathana Larsona w filmowym musicalu „Tick, Tick… Boom!”, chociaż wcześniej nie śpiewał profesjonalnie. Reżyser Lin-Manuel Miranda był przekonany, że aktor potrafi udźwignąć rolę. Aby to udowodnić, Garfield przez rok pracował nad głosem, oddechem i grą na pianinie.

Najpierw Miranda zobaczył go na Broadwayu

Garfield występował w spektaklu „Angels in America”, za który zdobył nagrodę Tony. Miranda był pod ogromnym wrażeniem jego zaangażowania aktorskiego i uznał, że odtwórca Jonathana Larsona nie musi być idealnym technicznie wokalistą. Potrzebuje przede wszystkim intensywności i emocji człowieka przekonanego, że musi zdążyć stworzyć coś ważnego.

Garfield opowiadał magazynowi „Screen International”, że w szkolnym teatrze był kiedyś jedynym uczestnikiem przedstawienia muzycznego, który nie śpiewał. W swojej karierze nie miał więc doświadczenia pozwalającego bez przygotowania stanąć przed kamerą i wykonywać wymagające partie.

Rok codziennych ćwiczeń

Miranda skierował aktora do trenerki wokalnej Liz Caplan. Garfield pracował nad oddychaniem, skalą głosu i sposobem interpretacji utworów, a przy okazji uczył się grać fragmenty repertuaru na pianinie. W filmie musiał wyglądać wiarygodnie jako kompozytor, choć nie miał zastąpić profesjonalnego pianisty wykonującego pełne koncerty.

Na potrzeby roli oglądał archiwalne materiały Jonathana Larsona, autora musicalu „Rent”. Chciał zrozumieć jego sposób pracy i emocje, które towarzyszyły tworzeniu piosenek.

Dlaczego film nie przypomina klasycznej biografii?

„Tick, Tick… Boom!” nie jest linearną opowieścią o zdobyciu sławy. Bohater mierzy się z lękiem przed upływem czasu, problemami przyjaźni i presją zawodową. Występują obok niego Vanessa Hudgens oraz Robin de Jesús, a musicalowe sceny przeplatają się z realistycznymi wydarzeniami.

Przygotowania Garfielda można zestawić z Taronem Egertonem, który sam wykonywał piosenki Eltona Johna w Rocketmanie. Z kolei Daniel Radcliffe zdobył Tony za broadwayowski musical po wielu latach od filmowego debiutu w „Harrym Potterze”. Inna historia dotyczy Meryl Streep, która zaśpiewała repertuar Abby w Mamma Mia!. Każdy z tych aktorów wybrał własny sposób pracy z muzyką.

Warto też pamiętać o innej roli Garfielda: ukrywał przed publicznością i znajomymi występ w Spider-Man: No Way Home. W tym samym okresie musiał więc utrzymywać komiksowy sekret i ćwiczyć muzykę, która stała się podstawą zupełnie innego filmu. Za „Tick, Tick… Boom!” otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego aktora w 2022 roku.

Andrew Garfield na Comic-Con w San Diego 19 lipca 2013 roku, fotografia ilustracyjna do musicalu z 2021 roku. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0. Zdjęcie ilustracyjne.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Your password reset link appears to be invalid or expired.

Zaloguj się

Privacy Policy