Kiedy Kate Winslet wróciła do pracy z Jamesem Cameronem, znów czekała ją produkcja pełna wody. W „Avatarze: Istocie wody” grała Ronal, wojowniczkę należącą do oceanicznego klanu. Do zdjęć przygotowywała się tak intensywnie, że osiągnęła czas 7 minut i 14 sekund bez oddechu – rezultat, który sama podała w rozmowie z „Variety”.
Od Titanica do podwodnej Pandory
Przy „Titanicu” reżyser i aktorka spotkali się w 1997 roku. Po ćwierćwieczu Cameron zaproponował jej zupełnie inną pracę: podwodne sceny rejestrowane techniką performance capture. Nie chodziło o granie przed zielonym ekranem i udawanie, że jest się w wodzie. Aktorzy naprawdę nurkowali w zbiornikach, a system rejestrował ich ruchy i mimikę.
Winslet wspominała, że każdy ruch pod wodą był powolniejszy i trudniejszy, szczególnie gdy bohaterowie mieli walczyć. Do tego dochodziły sygnały bezpieczeństwa i współpraca z ekipą nurkową. Inni wykonawcy także ćwiczyli oddech – Zoe Saldaña podawała czas bliski sześciu minut, a Sigourney Weaver mówiła o sześciu i pół.
Rekord aktorki nie jest rekordem świata
Siedem minut i czternaście sekund to najlepszy wynik Winslet podczas treningów. Nie oznacza jednak ustanowienia światowego rekordu w nurkowaniu ani nie jest wyczynem, którego należy próbować samodzielnie bez odpowiedniego zabezpieczenia. Ekipa pracowała pod profesjonalnym nadzorem.
Wymagające filmowe przygotowania opisaliśmy również przy tenisowych treningach Zendayi do Challengers i nauce jazdy na łyżwach przez Margot Robbie. W „Avatarze” technologia pomagała wykreować fantastyczną planetę, ale nadal potrzebowała prawdziwych ruchów aktorów.
Ta historia nabiera szczególnego znaczenia przy słynnym panelu z Titanica, sprzedanym na aukcji w 2024 roku. Dwa wielkie filmy Camerona łączy woda, lecz sposoby jej filmowania są zupełnie odmienne.
Kate Winslet na wydarzeniu w 2017 roku, fotografia ilustracyjna. Fot. GabboT, Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0.
