Lansik.pl - gwiazdy, popkultura i internet
Wpadki

Joaquin Phoenix sam wymyślił taniec Jokera w łazience! Tej sceny nie było w scenariuszu

• Redakcja Lansik.pl
Joaquin Phoenix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w lutym 2018 roku, zdjęcie ilustracyjne do Jokera z 2019 roku

Jedna z najbardziej niepokojących scen filmu „Joker” z 2019 roku nie powstała według scenariusza. Arthur Fleck wchodzi do łazienki po dramatycznych wydarzeniach, po czym niespodziewanie zaczyna wolno tańczyć. Reżyser Todd Phillips ujawnił, że to Joaquin Phoenix wymyślił ruchy na planie, gdy usłyszał muzykę Hildur Guðnadóttir.

Scena miała wyglądać zupełnie inaczej

Pierwotny scenariusz przewidywał, że bohater schowa broń, będzie próbował zmyć makijaż i uświadomi sobie konsekwencje wcześniejszej przemocy. Jednak reżyser i aktor uznali w dniu zdjęć, że takie zachowanie nie pasuje do momentu przemiany Arthura. Postanowili odrzucić zaplanowaną inscenizację i spróbować czegoś innego.

Phillips opowiedział w audycji NPR „Fresh Air”, że włączył muzykę Guðnadóttir, a Phoenix po prostu zaczął poruszać się w jej rytmie. Nie było przygotowanego układu choreograficznego. Operator reagował na aktora na bieżąco, dzięki czemu scena zachowała dziwny, osobisty charakter.

Dlaczego powolny taniec był bardziej niepokojący?

Gwałtowne wydarzenia bezpośrednio poprzedzające scenę mogłyby prowadzić do paniki albo do dramatycznego monologu. Arthur zachowuje się jednak inaczej: jego ruchy są delikatne, niemal spokojne. Dzięki temu widz otrzymuje sygnał, że postać zaczyna przeżywać własną przemianę w nieoczekiwany sposób.

Kompozytorka Hildur Guðnadóttir stworzyła muzykę, która była odtwarzana na planie podczas zdjęć. To nietypowe rozwiązanie wpłynęło nie tylko na rytm montażu, ale również na decyzje samego aktora.

Dwa odmienne wcielenia Jokera

Wiele lat wcześniej Heath Ledger zdobył pośmiertnego Oscara za Jokera w Mrocznym Rycerzu. Phoenix w 2020 roku otrzymał Oscara za własną interpretację tej samej komiksowej postaci. Nie były to jednak podobne role: u Nolana Joker pojawiał się jako gotowy symbol chaosu, podczas gdy film Phillipsa skupiał się na opowieści o przemianie Arthura Flecka.

Za kamerą powstawała scena wymagająca zaufania między reżyserem, operatorem i aktorem. Innego rodzaju improwizacje i spontaniczne pomysły towarzyszyły tanecznemu występowi Toma Hollanda w Lip Sync Battle czy układowi Jenny Ortegi w Wednesday, choć tutaj taniec miał budować przede wszystkim napięcie psychologiczne.

W przypadku „Jokera” wystarczyło kilka chwil muzyki puszczonej w łazience, aby scena planowana jako zwykła reakcja bohatera zmieniła się w jedną z najbardziej charakterystycznych sekwencji całego filmu.

Joaquin Phoenix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w lutym 2018 roku, zdjęcie ilustracyjne do Jokera z 2019 roku. Fot. Harald Krichel / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0. Zdjęcie ilustracyjne.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Your password reset link appears to be invalid or expired.

Zaloguj się

Privacy Policy