12 marca 2023 roku Michelle Yeoh odebrała Oscara za pierwszoplanową rolę w „Wszystko wszędzie naraz”. Aktorka z Malezji została pierwszą Azjatką, która wygrała w tej kategorii. Był to przełomowy moment nie tylko w jej karierze, ale również w historii nagród przyznawanych przez amerykańską Akademię Filmową.
Właścicielka pralni jako bohaterka wielu światów
W filmie Daniela Kwana i Daniela Scheinerta Yeoh gra Evelyn Wang, która wraz z mężem prowadzi pralnię i zmaga się z kontrolą podatkową. Jej codzienność zostaje wywrócona do góry nogami, kiedy odkrywa równoległe światy i możliwość korzystania z umiejętności swoich alternatywnych wersji. W rezultacie film łączy kino akcji, absurdalną komedię i dramat o rodzinnych relacjach.
Yeoh miała do tego przygotowanie: wcześniej grała w azjatyckich filmach akcji, w „Przyczajonym tygrysie, ukrytym smoku” oraz w hollywoodzkich produkcjach takich jak „Bajecznie bogaci Azjaci”. Ta rola pozwalała jej wykorzystać umiejętności fizyczne i doświadczenie dramatyczne jednocześnie.
Pierwsza Azjatka, ale w ściśle określonej kategorii
Historyczny rekord dotyczy zwycięstwa w kategorii Best Actress, czyli najlepszej głównej roli kobiecej. Nie oznacza, że wcześniej żaden aktor pochodzenia azjatyckiego nie zdobył Oscara w innej kategorii. Na tej samej gali nagrodę dla aktora drugoplanowego odebrał Ke Huy Quan, a Jamie Lee Curtis triumfowała za drugoplanową rolę kobiecą.
„Wszystko wszędzie naraz” zdobyło w sumie siedem Oscarów, w tym za najlepszy film i reżyserię. Nagrody pokazały, że film łączący tak odmienne gatunki może zdobyć uznanie nawet w tradycyjnych kategoriach.
Co nastąpiło po zwycięstwie?
Yeoh zagrała później Madame Morrible w musicalu Wicked, w którym Ariana Grande wcieliła się w Glindę. W następnym sezonie oscarowym Emma Stone odebrała statuetkę za Biedne istoty, również film o mocno fantastycznej formie. A Cillian Murphy zdobył pierwszego Oscara za Oppenheimera – dramat historyczny o zupełnie innym tonie.
W tym samym 2023 roku Oscara dla aktora pierwszoplanowego otrzymał Brendan Fraser za „Wieloryba”. Obaj laureaci przeżyli wielkie zawodowe momenty, lecz u Yeoh najważniejszym symbolem była możliwość otrzymania głównej nagrody po dekadach kariery i w roli, która nie pasowała do żadnego prostego filmowego schematu.
Michelle Yeoh podczas wydarzenia Komisji Europejskiej we wrześniu 2023 roku, po zdobyciu Oscara. Fot. Lukasz Kobus / European Union, Wikimedia Commons, CC BY 4.0.
