W 2024 roku Jennifer Lopez pokazała na Prime Video muzyczny film „This Is Me… Now: A Love Story”. Za jego powstaniem kryła się nietypowa historia finansowania. Kiedy wcześniej zainteresowani partnerzy wycofali się z projektu, artystka zdecydowała się zapłacić za realizację z własnych środków.
Nie był to zwykły teledysk
Jennifer Lopez planowała powrót z nowym albumem „This Is Me… Now”, nawiązującym tytułem do jej płyty „This Is Me… Then” z 2002 roku. Zamiast standardowej promocji jednym klipem przygotowała razem z reżyserem Davem Meyersem osobny film muzyczny. Łączył on piosenki, choreografię, sceny fantastyczne i autobiograficzne inspiracje.
Wśród gości znaleźli się m.in. Ben Affleck, Keke Palmer, Post Malone, Trevor Noah i Sofia Vergara. Ich epizody budowały świat, w którym główna bohaterka próbuje zrozumieć własną relację z miłością i poszukiwaniem szczęścia.
Skąd wzięła się kwota 20 milionów dolarów?
Lopez opowiadała w rozmowie z mediami, że początkowo projekt miał zewnętrzne finansowanie. Kiedy inwestorzy zrezygnowali, postanowiła samodzielnie go sfinansować. Według relacji o produkcji cały pakiet – film muzyczny, album i związany z nimi dokument – kosztował około 20 milionów dolarów. Nie należy więc przedstawiać tej liczby jako potwierdzonego budżetu samego filmu, bez pozostałych części przedsięwzięcia.
Ostatecznie film trafił do serwisu Prime Video 16 lutego 2024 roku. Produkcja zyskiwała rozgłos również ze względu na jej osobisty charakter, ale nie wszystkie reakcje krytyków były entuzjastyczne.
Wideo: oficjalny zwiastun This Is Me… Now: A Love Story – Prime Video.
Dlaczego tak jej na tym zależało?
Lopez od lat funkcjonuje jednocześnie jako aktorka, wokalistka, producentka i postać medialna. Wcześniej zagrała w Hustlers, który przyniósł jej nominację do Złotego Globu, a jej zielona sukienka Versace z Grammy 2000 przeszła do historii popkultury.
Innym przykładem łączenia roli ekranowej z decyzjami producenckimi jest Kate Winslet, która przez lata pracowała nad filmem Lee. Jennifer podjęła bardziej komercyjne ryzyko finansowe, gdy uznała, że chce opowiedzieć własną historię w wyjątkowo rozbudowanej formie.
„This Is Me… Now” jest ważnym przykładem sytuacji, w której słynne nazwisko nie gwarantuje automatycznie zainteresowania inwestorów. Czasem gwiazda musi sama zdecydować, ile jest gotowa zaryzykować, aby zobaczyć na ekranie swój pomysł.
Jennifer Lopez sfotografowana podczas wydarzenia 17 lipca 2015 roku. Zdjęcie ilustracyjne, nie z premiery filmu This Is Me… Now. Fot. Greg2600 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0.
