30 listopada 2018 roku Ariana Grande opublikowała teledysk do piosenki „Thank U, Next”. Zamiast przygotować klasyczny klip, odtworzyła sceny z czterech kultowych komedii młodzieżowych. Fani natychmiast zaczęli rozpoznawać cytaty, kostiumy i znanych aktorów, a wideo stało się jednym z najgłośniejszych wydarzeń internetowych tamtego roku.
Wredne dziewczyny, ale z Arianą w głównej roli
Początek teledysku nawiązywał do „Wrednych dziewczyn” z 2004 roku. Grande wcieliła się w Reginę George, odtwarzając charakterystyczną szkolną estetykę filmu. Pojawił się nawet pamiętny różowy strój, a gościnnie wystąpił Jonathan Bennett, który grał Aarona Samuelsa w oryginalnej produkcji. Widzowie przyzwyczajeni do telewizyjnego pochodzenia gwiazd mogli kojarzyć podobną drogę z karierą Seleny Gomez.
W rolę matki Reginy wcieliła się natomiast Kris Jenner. Ten żart szczególnie dobrze zadziałał w internecie, ponieważ odwoływał się jednocześnie do komedii sprzed lat i do wizerunku rodziny Kardashian-Jenner.
Legalna blondynka i niespodziewany gość
W kolejnej części Ariana odtworzyła sceny z „Legalnej blondynki”. Inspiracją stała się postać Elle Woods, którą w filmie grała Reese Witherspoon. W teledysku pojawiła się również Jennifer Coolidge, znana z oryginalnej produkcji, oraz jej słynny komediowy epizod. Tak dopracowany zestaw filmowych cytatów kontrastuje z oszczędnym obrazem klipu Lose You to Love Me Seleny Gomez nagranego smartfonem.
Teledysk nawiązywał ponadto do filmów „Dziewczyny z drużyny” oraz „Dziś 13, jutro 30”. Dzięki temu całość przypominała list miłosny do młodzieżowego kina początku lat 2000.
Nagranie: oficjalny teledysk „Thank U, Next” Ariany Grande.
Dlaczego wideo podbiło internet?
Wielką siłą klipu była rozpoznawalność scen. Odbiorcy wyszukiwali ukryte nawiązania, porównywali kadry z oryginałami i dzielili się fragmentami w mediach społecznościowych. Wideo wyreżyserowała Hannah Lux Davis, a jego publikacja towarzyszyła niezwykłej popularności utworu na liście Billboard Hot 100. Zaledwie rok wcześniej Grande organizowała koncert One Love Manchester, pokazując całkiem inne emocjonalne oblicze swojej muzyki.
Sam tekst piosenki podchodził do wcześniejszych relacji artystki z większym dystansem niż tradycyjne ballady o rozstaniu. Łączył wdzięczność, refleksję i lekki humor. W ten sposób piosenka oraz teledysk wzmacniały się wzajemnie.
Klip, który chciało się oglądać wielokrotnie
Widzowie rozpoznawali kolejne sceny z „Wrednych dziewczyn”, „Legalnej blondynki” i pozostałych filmów, a potem wracali, by wychwycić ukryte szczegóły. Teledysk działał jak popkulturowa łamigłówka – i właśnie to uczyniło go czymś więcej niż promocyjnym dodatkiem do singla.
Ariana Grande na trasie Dangerous Woman Tour w Manchesterze w stanie New Hampshire 19 lutego 2017 roku. Fotografia ilustracyjna, nie z teledysku. Autor: Emma (esheehanphotos), Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 2.0. Informacje o wydarzeniu zweryfikowano w archiwach organizatorów nagród, materiałach prasowych i oficjalnych zestawieniach.
