W 2012 roku informacje o zdrowiu Michała Wiśniewskiego stały się jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu. Po tym, jak jego była żona Magda Femme publicznie odniosła się do informacji o chorobie nowotworowej artysty, Wiśniewski zdecydował się opublikować w internecie fragmenty swoich wyników badań. To uruchomiło kolejną falę publikacji – tym razem dotyczących możliwego związku zmian opisanych w dokumentacji z wirusem HPV.
Wiśniewski opublikował wyniki po sporze o diagnozę
Ówczesny Onet opisywał, że Magda Femme powiedziała w wywiadzie, iż słyszała informacje podważające wcześniejsze doniesienia o chorobie nowotworowej muzyka. Wiśniewski odpowiedział publikacją wyników badań, aby pokazać, że jego problemy zdrowotne nie były wymyślone.
Media zaczęły następnie samodzielnie interpretować fragmenty dokumentacji. W części tekstów pojawiło się określenie „choroba weneryczna”, a w centrum zainteresowania znalazł się HPV – wirus brodawczaka ludzkiego.
Onet pisał o możliwości, a nie o pewnej diagnozie HPV
To rozróżnienie jest kluczowe. W zachowanym materiale Onetu cytowany lekarz podkreślał, że na podstawie opublikowanych danych można mówić o podejrzeniu, a nie o jednoznacznym rozpoznaniu. Dominika Tajner mówiła z kolei, że lekarze konsultujący zdrowie Wiśniewskiego nie informowali ich o HPV i że pozostaje spokojna.
Dlatego dawnego tabloidowego sformułowania „choroba weneryczna Wiśniewskiego” nie powinno się dziś powtarzać jako bezspornego faktu medycznego.
Byłe żony reagowały na medialne doniesienia
W kolejnych publikacjach pojawiały się wypowiedzi byłych żon artysty. Mandaryna mówiła, że dla pewności skontaktuje się z lekarzem, a Magda Femme deklarowała, że regularnie się bada i jest zaszczepiona przeciw HPV. Były to reakcje na informacje krążące w mediach, a nie dowód, że którakolwiek z nich wcześniej znała konkretną diagnozę Michała Wiśniewskiego.
Nie ma też podstaw, by na podstawie tych tekstów ustalać, od kogo, kiedy albo czy w ogóle doszło do konkretnego zakażenia. Tego rodzaju wnioski wykraczałyby poza dostępne źródła.
Czym jest HPV?
HPV to bardzo powszechna grupa wirusów. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że niemal każda aktywna seksualnie osoba może zetknąć się z HPV w ciągu życia, często bez objawów. Większość zakażeń jest kontrolowana przez organizm i ustępuje, natomiast przetrwałe zakażenia niektórymi typami wysokiego ryzyka mogą zwiększać ryzyko rozwoju określonych nowotworów.
Sama informacja o możliwości kontaktu z HPV nie pozwala więc ustalić momentu zakażenia, jego źródła ani odpowiedzialności konkretnej osoby.
Dlaczego stary artykuł Lansik.pl trafił do pracy naukowej?
Archiwalny URL Lansika został później zacytowany w opracowaniu Uniwersytetu Śląskiego dotyczącym polskiej piosenki pop i mechanizmów funkcjonowania celebrytów w mediach. Autor przywoływał właśnie sposób, w jaki prywatne informacje o zdrowiu gwiazdy stawały się częścią internetowego spektaklu i dyskusji odbiorców.
To dobry powód, by dziś zachować ten adres, ale jednocześnie opisać sprawę znacznie precyzyjniej niż robiły to portale w 2012 roku.
Co można powiedzieć odpowiedzialnie po latach?
Można potwierdzić, że Michał Wiśniewski sam opublikował wyniki badań, a media następnie spekulowały o możliwym HPV i pytały o sprawę jego byłe partnerki. Nie można natomiast na podstawie zachowanych publikacji stwierdzić, że artysta świadomie kogokolwiek zaraził, że konkretna osoba była źródłem zakażenia ani że jego byłe żony znały wcześniej potwierdzoną diagnozę HPV.
Właśnie takie rozróżnienie pomiędzy udokumentowanymi faktami a dawnymi medialnymi interpretacjami jest najważniejsze przy odtwarzaniu tej historii.
Źródła
Przy rekonstrukcji wykorzystano archiwalną publikację Onetu z 2012 roku, wypowiedzi Mandaryny i Magdy Femme przytaczane w ówczesnych mediach, materiały Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące HPV oraz pracę naukową Uniwersytetu Śląskiego, która cytuje dawny artykuł Lansik.pl.
Zdjęcie główne: Heeeey, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0.
