Lansik.pl - gwiazdy, popkultura i internet

Maryla Rodowicz – Nietolerancja

• Redakcja Lansik.pl

Nieśpiesznie wschodzi ozimina
I serce boli przed wieczorem.
Ostatni ludzie wyszli z kina,
Świecą latarnie krzywe, chore.

I na przystanku pustym, nudnym
Śpiesznie zapinam płaszcz pod szyję.
Cios był śmiertelny i okrutny,
A przecież niewątpliwie żyję.

Żyję, żyję i kwitnę,
Bliznę pokryje blizną.
A moje oczy błękitne
Zachłysną się znów, zachłysną.

I dobrze tak, i tak trzeba,
I wolno tak, i należy.
Zanim się wejdzie do nieba,
Trzeba przez chwilę nie żyć.

Ostatni tramwaj gości zbiera,
Chyba ich było znów za dużo.
Cieć mi otwiera bramę nierad
I miłość ciągle pachnie różą.

I w mym pokoju starym, lichym,
Śpiesznie rozdziewam się z bielizny.
I w ciszy tej sposobem cichym
Znów bolą blizny, stare blizny.

Żyję, żyję i tańczę,
W sercu jeszcze ochota.
Biały kwiat pomarańczy
I tęsknota, tęsknota.

I dobrze tak, i tak można,
Kto mi to kiedyś policzy,
Że byłam tak nieostrożna,
Życie puszczając ze smyczy.

Żyję, żyję i kwitnę,
Bliznę pokryję blizną.
A moje oczy błękitne
Zachłysną się znów, zachłysną.

I dobrze tak, i tak trzeba,
I wolno tak, i należy…

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Your password reset link appears to be invalid or expired.

Zaloguj się

Privacy Policy