Kolibaj się, kolibaj, lipowa kolibko.
Zatulaj się, zatulaj, niech Ci będzie ciepło.
W boru chodzą dwa jelenie, śpiewają Ci na uśnienie:
Ora, ora, ora, ora,
Słoneczko nad ziemią zmęczone szło
Ora, ora, ora, ora,
Od pola powola nadchodzi noc.
Kolibaj się, kolibaj,
Nachodzisz się jeszcze,
Nazawracasz przez Hawrań, po zbójnickiej ścieżce.
W boru chodzą dwa niedźwiedzie,
wyśpiewują na podwieczerze:
Ora, ora, ora, ora,
Słoneczko lipowe miodowe
Ora, ora, ora, ora,
Od pola powola nadchodzi noc.
Jechali z dali dwaj dworzanie,
Chcieli Cię złożyć uszanowanie,
A Ty tu śpisz, a Ty tu śpisz, a Ty tu śpisz.
Chcieli zapytać czyś jest zdrowy i powinszować Janickowi,
A Ty tu śpisz, a Ty tu śpisz, a Ty tu śpisz.
Nie śpij zbójnicku, nie śpij, bo całe życie prześpisz.
W kajdanach dość nadrzymasz, jak cesarz Cię przytrzyma.
Jak cesarz Cię przytrzyma na ziobro, na poślednie.
Wesoło se podrzymasz,
Potem Cię kat odetnie. Hej
Kolibaj, kolibaj się, kolibaj,
Kolibaj,kolibaj,kolibaj,
Kolibaj,kolibaj,kolibaj,
Kolibaj,kolibaj,kolibaj,
Lipowa kolibko
Zatulaj się, zatulaj się,
Kolibaj…