1.
Lato było jakieś szare i słowikom brakło tchu
Smutnych wierszy parę
Ktoś napisał znów.
Smutnych wierszy nigdy dosyć
I zranionych ciężko serc
Nie przespanych nocy które trawi lęk.
Refren.
Kap,kap płyną łzy,
W łez kałużach ja i ty,
Wypłakane oczy
I przekwitłe bzy.
Płacze z nami deszcz
I fontanna szlocha też
Trochę zadziwiona skąd mam tyle łez..
2.
Nad dachami muza leci, muza, czyli weny znak,
Czemu wam, poeci, miodu w sercach brak?
Muza ma sukienkę krótką, muza skrzydła ma u rąk,
Lecz wam ciągle smutno, a mnie boli ząb.
Refren.
Kap,kap płyną łzy,
W łez kałużach ja i ty,
Wypłakane oczy
I przekwitłe bzy.
Płacze z nami deszcz,
I fontanna szlocha też,
Trochę zadziwiona skąd mam tyle łez..