Lansik.pl - gwiazdy, popkultura i internet

Maryla Rodowicz – Sen o wannie

• Redakcja Lansik.pl

Kąpiel poranna,
czeka już wanna,
pełna po brzeg,
piany jak śnieg.
Szemrze cichutko:
– Moja złociutka,
połóż się tu,
w zapachu bzu.

I już lecimy nad dachami miast.
Nieważne są pieniądze ani czas.
Żegnaj, Pagarcie, tu otwarcie wyznać muszę,
sprzedałam wannie duszę.
I już lecimy nad dachami miast.
Nieważne są pieniądze ani czas.
Żegnaj, Pagarcie, tu otwarcie wyznać muszę,
sprzedałam wannie duszę,
sprzedałam wannie duszę,
sprzedałam wannie duszę.

Nagle nad Pragą,
straszne tornado.
Woda wycieka,
nie ma co zwlekać,
wracaj do chaty,
złomie skrzydlaty,
goń resztą sił,
przez srebrny pył.

I znów lecimy nad dachami miast.
I bliżej nam do domu niż do gwiazd.
Witaj, Pagarcie, tu otwarcie wyznam ci
czasami mam dziwaczne sny.
I znów lecimy nad dachami miast.
I bliżej nam do domu niż do gwiazd.
Witaj, Pagarcie, tu otwarcie wyznam ci
czasami mam dziwaczne sny,
mam dziwaczne sny,
mam dziwaczne sny.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

Your password reset link appears to be invalid or expired.

Zaloguj się

Privacy Policy