„Czem, czem, czem ubogo leżysz,
Zbawicielu mój?”. – „Aza tego nie wiesz,
iżem Ja na to puścił sie tu z nieba,
widząc, żeć pilno ratunku potrzeba?”.
„Czem, czem, czem, Panie, nago leżysz?”. –
„A wżdy mię prędko przyodziać nie bieżysz.
Patrzając na mię, Pana naguchnego,
ucz sie ubóstwa cierpieć powolnego”.
„Czem, czem, czem w stajni leżysz, Panie?”. –
„Żebym owieczkę zgubną wziął na ramię,
do swej owczarni nędzną zaprowadził
i sprośne grzechy z niej razem wygładził”.
„Czem, czem, czem w żłobieś położony?”. –
„Żebyś był w niebo rychło wprowadzony
z padołu płaczu i nędznego świata,
zażywał ze mną złocistego lata”.
„Czem, czem, czem ubogo leżysz,
Zbawicielu mój?”. – „Aza tego nie wiesz,
iżem Ja na to puścił sie tu z nieba,
widząc, żeć pilno ratunku potrzeba?”.
(Czem), czem, (czem), czem, (czem)?