Czy pamiętacie kowala, jak dmuchał w miech?
Wiatrami kuźnie rozpalał i kuł za trzech.
A że niegłupi był człowiek, robotę znał,
Więc ukuł nawet przysłowie i ludziom dał.
Przysłowie było jasne jak słońce:
Kujmy żelazo, póki gorące,
Kujmy żelazo, póki gorące.
Zostało długo wśród ludzi, do dzisiaj trwa,
Co narodziło się w kuźni za dawnych lat.
I kiedy głowa bezradna nie wie, w czym sęk,
Pomaga myśl znad kowadła, wydając dźwięk.
Dźwięk taki prosty, jasny jak słońce:
Kujmy żelazo, póki gorące,
Kujmy żelazo, póki gorące.
Kto tam się waha i żali na trudny czas,
Niech w oku iskrę zapali choć jeden raz,
Bo to, co w ludziach zapłonie, roznosi wiatr,
Z iskierki rodzi się płomień i zmienia świat.
Przy tym płomieniu jasnym jak słońce
Kujmy żelazo, póki gorące,
Kujmy żelazo, póki gorące.