in

Czy ktoś próbuje zniszczyć Dodę?!

Serwis Życie Stolicy rzuca nowe światło na konflikt Dody z byłym narzeczonym

źródło: instagram @dodaqueen

Dorota Rabczewska to obecnie szczęśliwa żona Emila Stępnia. Jej małżeńska sielanka jest jednak zakłócana przez ciągnące się od dłuższego czasu sprawy sądowe. Przypomnijmy – rozstanie Dody i jej poprzedniego narzeczonego, Emila Haidara, przebiegło w dość nerwowej atmosferze i doprowadziło do szeregu wzajemnych oskarżeń, które znalazły swój finał w sądzie.

Nowe światło na całą sytuację rzuca tekst opublikowany w serwisie Życie Stolicy, którego autor, Łukasz Pawelski, sugeruje, że ktoś może chcieć zniszczyć Rabczewską. Jako dowód podaje szereg ,,zbiegów okoliczności”, które w jego ocenie nie są przypadkowe.

Z tekstu dowiemy się, że obecny mąż Rabczewskiej uznał, że konflikt między jego żoną, a byłym partnerem nikomu nie służył. Z tego względu Stępień miał wynająć trzech mężczyzn do przeprowadzenia mediacji i wyegzekwowania długu Haidara względem Dody – ta podobno miała mieć potwierdzoną notarialnie umowę pożyczki na kwotę miliona złotych. Sam Haidar uznał to za próbę szantażu i zastraszenia, i nagrał wizytę mężczyzn. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, która nie znalazła podstaw do postawienia zarzutów ani Dodzie, ani jej mężowi.

W konsekwencji takiego stanowiska prokuratury, do prasy zaczęły przedostawać się fragmenty materiału dowodowego z toczącego się śledztwa. Gazeta Finansowa publikowała zarówno zeznania świadków, jak i wyjaśnienia podejrzanych. Choć mąż Dody miał zawiadamiać o publikacjach zarówno prokuraturę, jak i policję, te nie podjęły wystarczających działań zmierzających w kierunku zablokowania kolejnych przecieków – mimo że sam materiał dowodowy objęty był tajemnicą śledztwa. Redaktor naczelny Gazety Finansowej, Jan Piński, to przyjaciel Romana Giertycha, który początkowo był pełnomocnikiem byłego narzeczonego Dody.

Jako ,,najbardziej skandaliczny wątek” autor tekstu wskazuje wątek aspiranta sztabowego Mariusza D., który prowadzi śledztwo przeciw Dodzie i jej mężowi, a jednocześnie korzysta z usług adwokata reprezentującego także byłego narzeczonego piosenkarki. Wskazano również na serię wzajemnych powiązań pomiędzy środowiskiem policyjnym, a prokuratorskim oraz fakt, że pełnomocnik Haidara znał sygnaturę akt na kilka dni przed jej oficjalnym nadaniem.

Doda odniosła się do tekstu na swoim instagramie: Cały artykuł z szokującymi dowodami na naruszenie zasad uczciwego procesu i prowadzenie sprawy do tej pory rozgryźli dziennikarze śledczy. Jestem roztrzęsiona i od wczoraj nie mogę dojść do siebie. Czy można skorumpować funkcjonariusza policji i prokuratorkę? Ktoś się odważył przerwać zmowę milczenia. Dziękuję.

Aktualizacja: Możliwe, że Doda podjęła od wczoraj działania w kierunku wyjaśnienia informacji ujawnionych we wspomnianym artykule. Dosłownie kilka minut temu na jej instagramie pojawił się nowy, gorzki wpis:

View this post on Instagram

🤷🏼‍♀️ se la vie

A post shared by LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen) on

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

0

Comments

0 comments

Madonna wystąpi na finale Eurowizji!

Znamy zwycięzcę Eurowizji!