in

Seks-taśma oczyści Bieniuka?

W sprawie pojawiły się nowe dowody

źródło: instagram @jaretpalmer

Po śmierci Anny Przybylskiej, Jarosław Bieniuk został samotnym ojcem trójki dzieci. Były piłkarz przez długi czas miał opinię przykładnego taty oraz spokojnego, unikającego skandali człowieka. Ten wizerunek legł w gruzach w kwietniu tego roku, kiedy modelka Sylwia Sz. oskarżyła Bieniuka o gwałt. Kobieta zeznała, że w nocy z 12 na 13 kwietnia Bieniuk miał nie tylko dopuścić się gwałtu, ale także wykazać się szczególną brutalnością.

Sam Bieniuk odpierał oskarżenia twierdząc, że do gwałtu nie doszło. Internauci od samego początku wskazywali w komentarzach pod licznymi artykułami na temat sprawy, że Sylwia Sz. znana jest w trójmieście z działalności sutenerskiej i ma powiązania z założycielem klubu Zatoka Sztuki, Marcinem T., przeciwko któremu prowadzonych było ponad 60 śledztw dotyczących gwałtów na nieletnich oraz zmuszania ich do prostytucji. W sprawie pojawił się również wątek szantażu – Sylwia Sz. miała zaproponować Bieniukowi ugodę, na podstawie której w zamian za 400 tysięcy złotych odstąpi od oskarżeń o gwałt ze szczególnym okrucieństwem, domagając się jedynie sprawiedliwości z tytułu samego gwałtu.

Wszystko wskazuje na to, że w sprawie nastąpić mógł przełom. Super Express dotarł do informatora, który twierdzi, że kwietniowa noc została nagrana, choć nie podaje przez kogo, ani w jakim celu: Na nagraniu widać, jak Sylwia Sz, znajduje się w łazience, nie jest jednak skrępowana, jak miała wcześniej zeznać. To nie jedyne nowe informacje na temat sprawy. Źródło gazety podaje, że zanim wspomniany wcześniej Marcin T. odwiózł Sz. na obdukcję, miało między nimi dojść do czegoś więcej:  Modelka miała zeznać, że po kilku odbytych stosunkach Bieniuk odwiózł ją taksówką do domu. Tam odwiedził ją przyjaciel, który ją namówił, by pojechała do lekarza, a potem na policję. Nie było to jednak zwykłe spotkanie, bo jak wynika z informacji, do których dotarliśmy, miedzy modelką, która została rzekomo zgwałcona, a jej znajomym miało dojść do zbliżenia. Sprawa wciąż jest w toku. Jeśli okaże się, że Sylwia Sz. mówiła nieprawdę, Bieniuk będzie mógł domagać się od niej odszkodowania.

Gdyby informacje się potwierdziły, Bieniuk miałby duże szanse na uniewinnienie. Nie zapominajmy jednak, że prokuratura postawiła mu jeszcze zarzut udostępnienia narkotyków osobom trzecim. Miało podobno chodzić o kokainę, choć sam Bieniuk zapiera się, że podał Sylwii Sz. jedynie magnez, gdyż zobaczył, że gorzej się poczuła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

0

Comments

0 comments

Monika Miller zaskoczyła fanów!

Lewandowscy pokazali twarz córeczki!