in

Kariera uczestniki „Top Model”

Ola Żuraw jako influencerka i blogerka parentingowa

Źródło zdjęcia: Instagram

Większość uczestniczek TVN-owskiej produkcji „Top Model” zamiast kariery modelki wybrała jednak intratną pozycję blogerki, vlogerki, youtuberki – jednym słowem influenserki. Nie ma w tym nic dziwnego, to obecnie najłatwiejszy sposób zaistnienia w sieci, możesz pokazać wszystko i nic – od zakupów spożywczych, przes haule zakupowe, Q&A. Ważne, że paczki PR-owe płyną, oglądalność wzrasta, a pieniądze lecą na konto. Logiczne, prawda?
Nie inaczej jest z Olą Żuraw, uczestniczką czwartej edycji Top Model. Chociaż kariery w modelingu nie zrobiła, 26-latka postawiła zostać influencerką. Założyła lifestyle’owy kanał i tak zaczęła podkręcać swoją popularność. Pod koniec 2018 roku została mamą Poli, a co za tym idzie pojawił się kolejny obszar, w którym można podziałać. A więc kanał stał się bardziej parentingowy – czyli mówiąc normalnym językiem, podejmował tematy wychowania dzieci, dbania o nie etc. Oczywiście, celebrytka pochwaliła się jednym vlogiem, gdzie pokazuje, jak trudne jest macierzyństwo. Kobieta wskazuje na swoją zmęczoną twarz pozbawioną makijażu. Oczywiście trzeba było napisać o tym jeszcze na Instagramie i dołączyć zdjęcie bez makijażu, ale jednocześnie podkreślić „że czuje się świetnie”. Celebrytka stwierdza również, że śpi po 3-4 godziny, mimo że kiedyś po 8-9 czuła się niewyspana i wściekła na cały świat. Jak widać, macierzyństwo niezwykle zmienia. Co sądzicie o pokazywaniu takich chwil z macierzyństwa? Czy to odzieranie się z prywatności? A może dobry sposób na wykorzystanie swoich 5 minut?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

0

Comments

0 comments

Kariera za oceanem

Problemy Joanny Krupy