in

Hipokryzja Grażyny Wolszczak

Czy twarz kampanii antysmogowej jest hipokrytką?

Źródło zdjęcia: Instagram

Jeszcze niedawno pisaliśmy o tym, że Grażyna Wolszczak wytoczyła i następnie wygrała proces ze Skarbem Państwa o…smog. Był to bezprecedensowy wyrok, który odbił się szerokim echem nie tylko w mediach, ale i w środowisku prawniczym. Podczas procesu stwierdzono, że Skarb Państwa bagatelizuje problem i niedostatecznie rozwiązuje ten palący problem. W uzasadnieniu sądu podano również, że „każdy ma prawo do korzystania z walorów nieskażonego środowiska”. Tym samym Wolszczak stała się niejako twarzą kampanii społecznej dbającej o jakość powietrza. Nic więc dziwnego, że zwolennicy ekologii zaczęli przyglądać się temu czy aktorka w swoim codziennym życiu również dba o to, by poziom smogu nie powiększał się. I tu niestety czekała przykra niespodzianka – Grażyna Wolszczak jeździ samochodem marki Volvo z silnikiem diesla. A jak wiemy – ten rodzaj silnika bardzo szkodzi środowisku. Tym samym zarzucono aktorce hipokryzję. Skarżąc Skarb Państwa w sprawie smogu, sama powinna świecić przykładem, jeśli chodzi o ochronę środowiska. A jak widać, wszystkie zalecenia pomija i nie stosuje ich do samej siebie. Ciekawe dlaczego? Sama aktorka tak skomentowała sytuację w wywiadzie z WP „Faktycznie można mnie posądzić o niekonsekwencję”. Zapowiedziała również, że postara się zmienić swoje podejście i obecnie czeka również na samochód hybrydowy. Obiecała również, że będzie częściej korzystała z komunikacji miejskiej. Jak myślicie, czy zarzuty w stosunku do aktorki są słuszne? Że powinna sama świecić przykładem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading…

0

Comments

0 comments

Nowa miłość Mrozowskiej

Proekologiczna Rusin!